Zaskakujące, jak ciekawe i innowacyjne mogą być projekty młodych twórców w Sieci. Przykład? Proszę bardzo - oto, przed nami nowa odsłona komiksu Złowieszcza ręka zaatakuje znowu, tym razem jest to odsłona video. I co tu kryć. Jest po prostu wzruszająca.
O BLOGU
COPYPACZKA ujawnia najgłupsze teksty pod Słońcem. Teksty zasłyszane, publikowane w mediach i te, które wymyślimy sami. HAVE FUN
poniedziałek, 20 lutego 2012
niedziela, 12 lutego 2012
piątek, 10 lutego 2012
czwartek, 9 lutego 2012
poniedziałek, 6 lutego 2012
piątek, 27 stycznia 2012
Koniec Internetu - ACTA podpisana
Na nic zdały się protesty w Sieci i w realu. W Warszawie, Wrocławiu, Krakowie, Lublinie Bóg wie, gdzie jeszcze, chyba w całej Polsce. Rząd pokazał, gdzie i jak głęboko ma opinię społeczną.
W Wyborczej rozłam
Jeszcze na łamach poniedziałkowej Gazety Wyborczej można było przeczytać ciekawą wypowiedź Żakowskiego o tym, że rząd nie zrobił ładnie ukrywając rozmowy o podpisaniu ACTA. Żakowski pochwalił protesty internautów i przyznał słuszność takiej postawie. Bo "nic o nas bez nas" - takie zachowanie rządu było skandaliczne. Nic dziwnego, że protest przeniósł się z Sieci do realu i w środę ludzie wylegli na ulice. Wczorajszy numer Gazety Wyborczej zawiera artykuł o ACTA już w nieco innym tonie. Mianowicie, jeden z publicystów (nie będziemy wypowiadać jego imienia) twierdzi, że ACTA ochroni prawa autorskie pokrzywdzonych artystów i to jest słuszna inicjatywa.
Źle się dzieje, ziemia się chwieje
Dziwić może fakt, że Gazeta Wyborcza zmienia ton po podpisaniu ACTA. Nadchodzi era wielkiej cenzury. Nie okłamujmy się, każdy ma coś na sumieniu. Jeden ściągnął film, inny coś tam. Problem ACTA, to problem wielkości. Bo oskarżonym może być każdy. Chociaż autor wspomnianego artykułu zapewnia, że nad postanowieniami ACTA nadrzędne będzie polskie prawo. Ciekawe czy będzie dochodzić do sytuacji podobnych do ostatnich wydarzeń z Anglii, gdzie studenta (obywatela Anglii) wydadzą pod sąd w USA, a tam grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. Przyczyna - niegroźna strona z linkami do filmów, której chłopak był twórcą i administratorem. Tam też prawo brytyjskie miało być nadrzędne nad paragrafami ACTA.
niedziela, 22 stycznia 2012
Nadciąga wielka wojna o ACTA
Jeśli wiecie, czym jest ACTA i jak wpłynie to na funkcjonowanie Internetu, to nie powinniście mieć wątpliwości, po czyjej stronie się opowiedzieć.
ACTA
ACTA
Internet wrze. Burzę wywołało zamknięcie Megavideo przez S.O.P.A. To początek bardzo poważnych wydarzeń.
ACTA (inaczej Anti-Counterfeiting Trade Agreement) to międzynarodowe porozumienie mające na celu narzucenie standardów w walce z naruszeniami własności intelektualnej. Prace nad ACTA ruszyły w 2006 roku, z inicjatywy USA i Japonii.
ACTA (inaczej Anti-Counterfeiting Trade Agreement) to międzynarodowe porozumienie mające na celu narzucenie standardów w walce z naruszeniami własności intelektualnej. Prace nad ACTA ruszyły w 2006 roku, z inicjatywy USA i Japonii.
Sranie w banie
ACTA ma chronić własność intelektualną, przede wszystkim zapobiegać piractwu w Internecie. Cel to szczytny i piękny na papierze, ale w rzeczywistości będzie wiązało się to, z ograniczeniem wolności, jaką daje Internet. Ci, którym najbardziej zależy na wejście w życie ACTA, to wielkie koncerny produkcyjne, telewizje, wytwórnie muzyczne itp.
Biedni jak zwykle pokrzywdzeni
ACTA jest niczym innym, jak cenzurą narzuconą na Internet. Decydenci pragną, aby Internet był medium jak telewizja – ogłupiającym, niedającym możliwości wyboru i swobodnego wyrażania myśli. Taki stan rzeczy pozwoli na dalsze zarabianie pieniędzy przez zaniepokojone koncerny. Kto bowiem może przewidzieć, co się stanie, jeśli ACTA nie wejdzie w życie? Za kilka lat, kiedy odejdzie pokolenie, które nie zna Internetu, telewizja nie będzie dłużej potrzebna. Łatwo domyślić się, jakie będą ich straty finansowe. Dlatego ACTA jest siłową próbą zachowania status quo. Oczywiście odbije się to na zwykłych konsumentach Internetu, dla których Sieć jest czymś więcej niż sposobem na rozrywkę. To przecież miejsce zdobywania informacji, dzielenia się przemyśleniami i twórczością. Co najważniejsze – Internet to miejsce swobodnego wyrażania opinii i komentowania rzeczywistości.
Cenzura na Internet przypomina cenzurę PRL, ACTA godzi także w wolność słowa i wolność osobistą. W XXI wieku to ogromny krok wstecz.
Z tego filmiku dowiecie się więcej o ACTA.
NO ACTA!!!
czwartek, 19 stycznia 2012
środa, 18 stycznia 2012
Costa Concordia - niemożliwe zachowanie kapitana.
Każdy odczuwa strach. Bohaterem zostaje ten, kto potrafi go przełamać i działać. Niestety, kapitan statku pasażerskiego Costa Concordia tego nie zrobił.
To, co szczególnie zafrasowało Copypaczkę, to kompletnie kretyńskie usprawiedliwienia, jakich użył kapitan Costy Concordii w rozmowie z kapitanem Gregorio de Falco, który prowadził akcję ratunkową.
Dowódca Costy Concordii - kapitnan Schettino - razem z pierwszym oficerem opuścił tonący okręt, podczas gdy znajdowało się tam 4 tys. przerażonych pasażerów - donosi WP.
Włosi gotują się ze złości
W nietuzinkowych słowach kapitan de Falco rozkazał Schettino powrót na pokład Costy Concordii, ten jednak odmówił, usprawiedliwiając się słowami - Statek się przechyla, zostanę tutaj i będę stąd koordynował. Skandaliczne zachowanie niefrasobliwego kapitana wywołało falę oburzenia. Włosi drukują koszulki ze słowami kapitana de Falco - mianowicie - Wracaj, kur..., na pokład!.
Oto pamiętny dialog Schettino z de Falco.
Osobiście Copypaczka chce powiedzieć WIWAT Kapitan de Falco! Gratulacje za akcję ratunkową i za pięknie przeprowadzoną rozmową ze Schettino.
wtorek, 17 stycznia 2012
sobota, 14 stycznia 2012
Jaki ser
Ser nie horror
Copypaczka jest pod prawdziwym wrażeniem głupoty tego komiksu. Złowieszcza ręka zaatakuje znowu. Dobre.
MUSICIE TO OBACZYĆ
środa, 11 stycznia 2012
Natanek Batmanek czyli o co chodzi w dzisiejszej reklamie.
Tak naprawdę, to nie wiemy o co chodzi w polskiej reklamie. Jedno jest pewne - jeśli taki spot dostaje nagrodę Złotych Orłów, to WIEDZ, ŻE TAM SIĘ COŚ BARDZO MOCNO DZIEJE.
Spot został wyprodukowany przez agencję interaktywną Pride&Glory Interactive wespół z agencją Czart oraz Xantus.
A tam taki szum
Popularność viralu kryje się za popularnością księdza Natanka. Duża popularność - co więcej dobrego można powiedzieć o filmiku? Niewiele. Najbardziej bolesne jest to, że miejscami jest obrzydliwy - szczególnie w momentach, kiedy batman-Henio ciąga gile.
1 000 000 wyświetleń
1 000 000 wyświetleń na Youtube w kilka godzin, ale ile z przekazu marketingowego zostało zapamiętane przez odbiorców? Prawdopodobnie niewiele. Copypaczka nie zapamiętała nic.
Dziwi fakt, że Polacy wybierają tak przyziemny nośnik kultury.
Dziwi natomiast fakt uzyskania tak ogromnej popularności przez filmik, o tak niskich lotach. Co się dzieje z ludźmi? Z drugiej strony, czego można się spodziewać po ludziach, jeśli za wyznacznik współczesnej kultury mają filmy jak Natanek Batmanek i postacie jak ciągnący gile Henio-Batman.
wtorek, 10 stycznia 2012
niedziela, 8 stycznia 2012
sobota, 7 stycznia 2012
Praca cz. I
Wiele osób nie ma pracy. Ktoś to musi zmienić. Copypaczka rozpoczyna walkę o prawa pracujących inaczej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















